|
Zapytajmy przechodnia na polskich ulicach z jakim
miejscem kojarzy postać Zbyszka Cybulskiego? Bez
wątpienia większość odpowie, że z wrocławskim
dworcem gdzie aktor pożegnał się ze sceną. Inni
odpowiedzą że to Sopot i słynny teatrzyk „Bim-Bom”
założony wraz z Bobkiem Kobielą. To pewnie też
Kraków gdzie Cybulski studiował na wydziale
konsularnym Wyższej Szkoły Handlowej, później na
wydziale dziennikarskim Uniwersytetu
Jagiellońskiego, wreszcie w krakowskiej Szkole
Teatralnej. To przecież także Warszawa, przede
wszystkim dzięki jego brawurowej roli w wiecznie
świetnej komedii „Giuseppe w Warszawie”. Z tego
samego powodu niektórzy odpowiedzą, że tym miejscem
jest Saragossa. Wreszcie wcale nie mała grupa
odpowie, że to po prostu Polska. I to nie tylko z
powodu roli w „Popiele i diamencie” ukazującej
pełnię heroizmu bycia polskim patriotą po II wojnie
światowej, która również określiła go jako aktora
wybitnego. Ale chyba w świadomości naszego
przechodnia aktor rzadko a może wcale nie będzie
kojarzony z Katowicami. Dlaczego więc dzisiaj 80
rocznicę urodzin Zbyszka Cybulskiego najhuczniej
obchodzimy w Katowicach? Dlaczego co roku pochylamy
głowy i oddajemy mu cześć na katowickim cmentarzu
przy ul. Sienkiewicza? Najprostsza odpowiedź: bo
taka była wola aktora. Katowice w jego życiu
pojawiają się wraz z przeprowadzką rodziny
Cybulskich na Śląsk. Zbyszek Cybulski, wtedy już
student krakowskiej Szkoły Teatralnej często
odwiedzał rodziców w ich mieszkaniu przy ul.
Powstańców. Podobno lubił godzinami rozmawiać z
matką o życiu i o świecie. Chodził z nią do
kościoła. O śmierci aktora jego brat dowiedział się
w mieszkaniu przy placu Grunwaldzkim. To tam
dzisiaj, w Galerii Artystycznej Katowic, znajduje
się jego płaskorzeźba wśród wielu innych wybitnych
Katowiczan. Ale nie tylko w tych miejscach
odnajdziemy dowody na to, że pamięć o Cybulskim
wśród mieszkańców miasta jest żywa i ciągle
pielęgnowana. To chyba, przed wszystkim sale kinowe,
które noszą jego imię jak ta w katowickim domu
kultury „Południe”. Cybulski wraz z Kobielą jest też
widzem na każdym seansie jaki odbywa się w
kinoteatrze „Rialto” a to za sprawą znajdujących się
tam popiersi aktorów. To także filmy, wiersze,
artykuły Jemu poświęcone a stworzone przez jego
katowickich przyjaciół i wielbicieli. Dość wspomnieć
dokument Wojciecha Sarnowicza „Katowice Zbyszka
Cybulskiego”. Wiele zatem jest miejsc tworzących
„Katowicką mapę Zbyszka Cybulskiego” i z pewnością
będzie ich jeszcze więcej. Bowiem legenda tego
aktora i człowieka, ciągle fascynująca młodych ludzi
i odkrywana przez nich na nowo, zdaje się być
wieczna. |