Być jak Henryk Sienkiewicz
Rozmowa Alanem Rymarczykiem nastoletnim pisarzem, kompozytorem i autorem piosenek, mieszkańcem Piotrowic
 

 
 


      Napisałeś książkę o zamachu terrorystycznym na nowojorskie biurowce. Dlaczego to wydarzenie opisujesz?

     
Czasie zamachu na Nowy Jork postanowiłem napisać opowiadanie, o człowieku który przez całe życie marzy o pracy w WTC. Przez 3 lata opowiadanie pozostawało tylko opowiadaniem i dopiero niedawno postanowiłem je trochę rozwinąć. Powstała powieść „Życie Michaela Bakera”.

     Czy Michaela Baker, główny bohater, ma jakieś twoje cechy. Przedstawiasz go niemal jako supermana ratującego kilka razy życie ludzi?

     
Nie. Michael jest postacią całkowicie wymyśloną.

     Podajesz w książce wiele szczegółów architektonicznych dotyczących wież. Baker ma nawet sprawę przed sądem za to, że ujawnił niedoskonałości w konstrukcji budynków. Jak zdobywałeś te informacje?

     
Wieże kompleksu WTC były niebezpieczne i przedstawiały to różne filmy i artykuły.
Jednak pisząc o człowieku, który tam pracuje postanowiłem to trochę ubarwić.
Michael pracuje w WTC nie dla świetnych zarobków ale dla pretekstu, żeby móc badać niedoskonałości Twin Towers. Cały czas dźwięczą mu w głowie usłyszane w dzieciństwie słowa ojca, który pracował przy ich budowie, że to „pułapki”. Ale swoja drogą te budynki były na pewien sposób nadzwyczajne i ciekawe pod względem architektonicznym. Przecież przez pewien okres czasu były najwyższymi budowlami na świecie.

     W twojej książce często ktoś ginie np. szkolny wychowawca małego Michaela wypada przez okno po podstawieniu mu nogi przez uczniów. W innym miejscu kłócą się rodzice i prawie rozwodzą. Jesteś bardzo katastroficznym pisarzem. „Życie Michaela Bakera” nie jest raczej pozycją dla dzieci i młodzieży?

     
Może zacznę od nauczyciela. Na ogół życie w szkole jest takie szare. Natomiast zabójstwo nauczyciela było przypadkiem. Może chciałem ostrzec uczniów iż nie należy z niektórymi wygłupami nie należy przesadzać bo to się może właśnie tragicznie skończyć. A rodzice kłócą się w wielu rodzinach i nie widzę w tym nic dziwnego. Tacy są też rodzice Michaela Bakera, normalni.

    Kto jest twoim ulubionym pisarzem?

    
Jest wielu takich. Ale ja najbardziej cenie Henryka Sienkiewicza ponieważ w swoich powieściach zamieścił wiele szczegółów będących faktami historycznymi i wiele można się z jego książek dowiedzieć. Fakt, że mnóstwo tam też fikcji ale te wątki prawdziwe pozwalają wyobrazić sobie młodym ludziom jak było w tamtych czasach.

    Powiedz coś o sobie?

    
Uczę się w szóstej klasie Szkoły Muzycznej im. Kasprowicza w Katowicach w klasie fortepianu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem, ale bardziej być prezenteram radiowym lub telewizyjnym niż zajmować się określoną tematyką. Interesuję się też polityką.
 

Rozmawiał Błażej Roguz