Bazgry kontrolowane z Plackiem

 

                         Rozmowa z Adamem Plackowskim, artystą plastykiem, człowiekiem który uwierzył, że wspólnym malowaniem z dzieciakami można  czynić świat lepszym.

  

 
 


 

Pana „Malarstwo emocjonalne” to jak pan pisze na stronie internetowej nie tylko forma wyrazu artystycznego ale także rodzaj terapii. Na czym polega i dla kogo jest „malarstwo emocjonalne” terapią?

 

Tak do końca, na razie trudno diagnozować, na ile i w jaki sposób „Malarstwo emocjonalne” jest rodzajem terapii. Nie było dotąd naukowych prób opisu czy oceny, wykonanych przez psychologa. To jest po prostu to! To jest nowy styl bycia, jak nowa zabawa podwórkowa. Totalna zabawa poprzez sztukę . Maluj obraz w obrazie, fotel na zebrę, a telewizor w kwiaty. Zamaluj swoje kłopoty, zamaluj cały świat!

 

Pracując z dziećmi inspiruje ich Pan do twórczego myślenia i przelewania ich wyobrażeń na płótno. A czy dzieci  dla Pana jako malarza, artysty są również inspiracją?

 

         Oczywiście! Ja z tego mam  o wiele więcej. Po pierwsze widzę świat naprawdę inaczej. Inne kolory, inne skojarzenia, inna interpretacja zastanej formy, inna gradacja ważności poszczególnych elementów - świeżość i kreatywność. Ja im się często przypochlebiam, bo to one mnie uczą, tak jak tylko natura może czegoś nauczyć. 

 

            Czy  farby mogą być większą atrakcją niż telewizor lub gry komputerowej?

Czy farby mogą być większą atrakcją niż siedzenie przed telewizorem lub ekranemkomputera? No na to pytanie, trudno mi odpowiedzieć jednowątkowo, bo sam często używam kompa ale zawodowo, jako narzędzia. A dzieciom na 100% bardziej służy abstrakt namalowany od ekranowego, przeżutego obrazu.

 

Co Pana zdaniem wnosi „ME” do osobowości młodego człowieka?

Na pewno „ME” jest nową formą świetnej zabawy, na tyle nośną i porywającąże zwolenników przybywa z każdym dniem. Polega to najprościej ujmując na wyluzowanym, niezobowiązującym, mocno brudzącym wszechużywaniu odpowiednich farb. Dzieciakom ”ME” daje po pierwsze bardzo intymne zbliżenie z grupą, na poziomie osobistejpodstawowej estetyki, możliwość rozładowania napięć "bezkolizyjnie". Świadectwo, że można wszystko poprawić, zmienić, ulepszyć, współuczestniczyć w lepszej realizacji świata. Uspokoić i wzmóc wrażliwość na bodźce wzrokowo manualne, poprawić psychomotorykę, wyrugować zahamowania pseudoestetyczne. Ale przede wszystkim „ME” daje uśmiechnięte od ucha do ucha, upaprane farbą buzie!

Rozmawiał Błażej Roguz

Adam Plackowskim - ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie Filia Grafiki w Katowicach w 1984 roku. Poza swoim „Malarstwem Emocjonalnym”, uprawia klasyczne malarstwo "przedstawieniowe" - pejzaż, martwa natura, portret. Od 1999 pracuje i wystawia z dziećmi i młodzieżą w zorganizowanym przez siebie Ministudium Plastyczno-Rysunkowym przy MOKiS "Trójkąt" w Mysłowicach. Uczy tam jednocześnie młodzież rysunku studyjnego w stylu akademickim, od 2000 roku rozszerzając go o dodatkowy obszar działań w glinie (rzeźba, ceramika). W 2000 roku w Zespole Szkół Katolickich w Katowicach - powołuje Pracownię "Ciach-O-Show". Działa ona i rozwija się do dziś. Następuje współpraca ze Wspólnotą Dobrego Pasterza i klubem "Wysoki Zamek", z którego młodzieżą wykonuje serię akcji ulicznego malowania dla dzieci i przechodniów. Dochodzą liczne pracownie w szkołach, przedszkolach ośrodkach i klubach. "Placek" wraz z dziećmi i młodzieżą uczestniczą w przeróżnych akcjach, pokazach, festiwalach, plenerach i wystawach, współpracując z wieloma organizacjami i instytucjami („Diabelski Młyn” w Wojewódzkim Parku Kult. i Wyp., występy dla Wielkiej Orkiestry Św. P. J.Owsiaka, Zespół Pieśni i Tańca ”Śląsk”). Od 2002 współpracuje na stałe ze Stowarzyszeniem Pomocy Niepełnosprawnym "Skarbek" w Mysłowicach.

Zobacz fotorelację z wernisażu wystawy prac Adama Plackowskiego "Malarstwo emocjonalne"!

 

Więcej o Adamie Plackowskim, jego twórczości i działalności na:
www.me.art.pl
www.plackowski.art.pl
http://www.choicetochoose.org