|
Zajęcia
plastyczne w szkole podstawowej czy gimnazjum są
traktowane najczęściej jako strata czasu i
zawracanie głowy. Czym różnią się prowadzone przez
Pana zajęcia w MDK "Południe" od szkolnych lekcji
plastyki?
Spotkania w
Domu Kultury tym się różnią od zajęć w szkole, w których
uczestniczy 20 a nawet 30 uczniów, że do każdego mogę
podejść indywidualnie. Nie wolno nam dzieciaków traktować
instrumentalnie. Pamiętajmy, że to jest przedmiot różny od
każdego innego. Tu nie można tak jak w matematyce czy
polskim "nauczyć czegoś". Tutaj o wiele więcej my możemy się
nauczyć od dzieci, które nas zaskakują swoją inwencją i
pomysłowością. Nasze zadanie polega na wychwyceniu tego w
czym ten mały artysta się dobrze czuje i co mu wychodzi i
wzmacniać w nim ten talent. Ja sam staram się nie narzucać
tematów zajęć czasami tylko podaję myślę przewodnią albo w
ogóle nic nie mowie i daje im farby, kredki, sznurki czy
glinę a oni sami coś z tego tworzą. Coś indywidualnego i oryginalnego. Najważniejsze jest pielęgnowanie ich twórczej
inwencji.
Czy
farby mogą być większą atrakcją niż siedzenie przed
telewizorem lub ekranem komputera?
Zdarza się, że
na moich zajęciach dzieciak, który siedział tylko wśród
postaci z gier komputerowych, nagle odkrywa farby oraz inne
formy plastyczne i maluje te swoje kosmiczne postaci już w
nieco inny sposób. Najważniejsze jest to, że udaje mu się
dostrzec co innego, uciec z tego sterylnego świata
komputerów i pociaprać się trochę w farbach czy glinie.
Czy bywa pan
zaskoczony zdolnościami i pomysłowością małych artystów?
Ależ
oczywiście i to nie tylko ja. Weźmy Matisse'a, słynnego
francuskiego koloryste, który się wręcz fascynował pracami
małych dzieci. Czasami to jest wręcz inspiracja dla nas
dorosłych artystów, bo małe dziecko postrzega świat jeszcze
bajkowo, trochę jak ze snu. Ono jeszcze nie wie, że głowa
ludzka musi się mieścić mniej więcej tyle a tyle razy w
torsie człowieka, ma te proporcje zachwiane. Potrafi też
namalować domek "do góry nogami" i to jest jak u Schagala,
w malarstwie którego, jest wiele z dziecięcego świata.
Ludzie mają największą inwencję twórczą nim pójdą do szkoły,
a szkoła niestety zbyt często tę inwencję zabija, dając za
krzywy domek jedynki. Małe dzieci w istocie mają
fantastyczny dar komponowania obrazu i widzenia świata,
który z wiekiem niestety się zatraca.
Co wnoszą do
osobowości młodego człowieka zajęcia plastyczne?
Rzeźbienie
pozwala rozwijać orientację w przestrzeni, malowanie to
sprawa kolorów wrażliwość na barwy. Na pewno te zajęcia ich
ubogacają we wrażliwość, rozwijają dzieciaki intelektualnie.
Weźmy za przykład wielkich polskich reżyserów
Polańskiego i Wajdę, którzy odbyli przecież, nim zaczęli
kręcić filmy, edukację plastyczną. Tym dzieciom na pewno
jest łatwiej w życiu, w szkole bo nabierają pewnego dystansu
w patrzeniu na świat.
Mariusz
Kubacki - jest czynnym zawodowo artystą plastykiem. Brał
udział w kilkudziesięciu ogólnopolskich wystawach
zbiorowych m.in. "Gdyńskiej jesieni" i "Festiwalu
malarstwa" w Szczecinie. Jego prace możemy oglądać także w
katowickiej galerii ArtNova.
|