Plastyka - nauka wrażliwości
Rozmowa z Mariuszem Kubackim artystą malarzem, opiekunem sekcji plastycznej w MDK "Południe"

 
 


       Zajęcia plastyczne w szkole podstawowej czy gimnazjum są traktowane najczęściej jako strata czasu i zawracanie głowy. Czym różnią się prowadzone przez Pana zajęcia w MDK "Południe" od szkolnych lekcji plastyki?


Spotkania w Domu Kultury tym się różnią od zajęć w szkole, w których uczestniczy 20 a nawet 30 uczniów, że do każdego mogę podejść indywidualnie. Nie wolno nam dzieciaków traktować instrumentalnie. Pamiętajmy, że to jest przedmiot różny od każdego innego. Tu nie można tak jak w matematyce czy polskim "nauczyć czegoś". Tutaj o wiele więcej my możemy się nauczyć od dzieci, które nas zaskakują swoją inwencją i pomysłowością. Nasze zadanie polega na wychwyceniu tego w czym ten mały artysta się dobrze czuje i co mu wychodzi i wzmacniać w nim ten talent. Ja sam staram się nie narzucać tematów zajęć czasami tylko podaję myślę przewodnią albo w ogóle nic nie mowie i daje im farby, kredki, sznurki czy glinę a oni sami coś z tego tworzą. Coś indywidualnego i oryginalnego. Najważniejsze jest pielęgnowanie ich twórczej inwencji.

Czy  farby mogą być większą atrakcją niż siedzenie przed telewizorem lub ekranem komputera?

Zdarza się, że na moich zajęciach dzieciak, który siedział tylko wśród postaci z gier komputerowych, nagle odkrywa farby oraz inne formy plastyczne i maluje te swoje kosmiczne postaci już w nieco inny sposób. Najważniejsze jest to, że udaje mu się dostrzec co innego, uciec z tego sterylnego świata komputerów i pociaprać się trochę w farbach czy glinie. 

Czy bywa pan zaskoczony zdolnościami i pomysłowością małych artystów?

Ależ oczywiście i to nie tylko ja. Weźmy Matisse'a, słynnego francuskiego koloryste, który się wręcz fascynował pracami małych dzieci. Czasami to jest wręcz inspiracja dla nas dorosłych artystów, bo małe dziecko postrzega świat jeszcze bajkowo, trochę jak ze snu. Ono jeszcze nie wie, że głowa ludzka musi się mieścić mniej więcej tyle a tyle razy w torsie człowieka, ma te proporcje zachwiane. Potrafi też namalować domek "do góry nogami" i to jest jak u Schagala, w malarstwie którego, jest wiele z dziecięcego świata. Ludzie mają największą inwencję twórczą nim pójdą do szkoły, a szkoła niestety zbyt często tę inwencję zabija, dając za krzywy domek jedynki. Małe dzieci w istocie mają fantastyczny dar komponowania obrazu i widzenia świata, który z wiekiem niestety się zatraca.

Co wnoszą do osobowości młodego człowieka zajęcia plastyczne?

Rzeźbienie pozwala rozwijać orientację w przestrzeni, malowanie to sprawa kolorów wrażliwość na barwy. Na pewno te zajęcia ich ubogacają we wrażliwość, rozwijają dzieciaki intelektualnie. Weźmy  za przykład wielkich polskich reżyserów Polańskiego i Wajdę, którzy odbyli przecież, nim zaczęli kręcić filmy, edukację plastyczną. Tym dzieciom na pewno jest łatwiej w życiu, w szkole bo nabierają pewnego dystansu w patrzeniu na świat.

 Mariusz Kubacki - jest czynnym zawodowo artystą plastykiem. Brał udział w kilkudziesięciu ogólnopolskich  wystawach zbiorowych  m.in. "Gdyńskiej jesieni" i "Festiwalu malarstwa" w Szczecinie. Jego prace możemy oglądać także w katowickiej galerii ArtNova.

Rozmawiał Błażej Roguz